Wychowanie w czasach zamętu

Bardzo ciężko zapędzić dzieci do nauki, kiedy najbardziej nadziani goście na naszej planecie, aby dojść do pieniędzy dali sobie spokój ze szkołą, tak samo zresztą jak nasi prezydenci z prawa i lewa, a ten jeden co odbębnił swoje, a nawet zrobił doktorat jest wyzywany od Adrianów.
Dzieci na to patrzą i trudno im wytłumaczyć, że spoko, rzuć szkołę i zrób nowego majkrosofta, tylko niech tą rzucaną szkołą będzie trzeci rok Harvardu, jak zrobił Gates, czy innego Stanfordu, jak koleś od Appla. Załap się na Harvard, a potem rzucaj, co nie?
Ale nawet jeśli ten argument poskutkuje i zabijemy w dziecku wiarę we własny potencjał, w każdym razie taki na miarę Gatesa, to nie sposób wykorzenić przekonania, że może być jak Ronnie Ferrari, bo każdy może być jak Ronnie.
Ronnie skrobnął debilny utwór o kręceniu blantów w lipcu, zebrał 40 milionów odtworzeń na tubie, a we wrześniu zaśpiewał go na Narodowym i w „Pytaniu na Śniadanie”.
Naprawdę, muzycznie, tekstowo i wokalnie to żaden wyczyn, podobno sam autor skromnie komentuje, że chciał zrobić pastisz disco polo i hip hopu w jednym, a potem samo zażarło.
Tak że follow your dream i jechać szkołę, c’nie…
Te niesamowite kariery odbijają się szerokim echem w kulturze, po filmie o sobie mają Jobs, Zuckerberg i Wałęsa. Trudno się zwykłemu rodzicowi konfrontować z Hollywoodem, ale musi, bo stawką jest przyszłość jego pociechy.
Spróbujmy zatem. Te sprytne nieuki może są i ciekawe, na pewno ciekawsze od dużo liczniejszych nieuków, o których nikt żadnego filmu nie kręci, chyba że „Cześć Tereska”. Bo zastępy gości, którzy nie tylko nie skończyli Stanford, ale nawet ogólniaka, można sobie pooglądać na żywo stojące w kolejce do jadłodajni u oo. franciszkanów, czy pod biedronką., z kubkiem na drobne. Może rzeczywiście nie widać ich w mediach, ale jest ich rzesza, zwłaszcza odkąd rowy kopią koparki, uwalniając wykształconych inaczej od trudów pracy zarobkowej.
Tak że potencjalny Gatesie, jeśli rzeczywiści szkoła jest do niczego i tylko krępuje twoją błyskotliwą inteligencję, to może przetrenuj ją najpierw na nauczycielach, wkręcając ich w przekonanie, że umiesz. A potem spokojnie wystartuj drugiego, lepszego fejsbuka albo wystąp na Narodowym, co ci tam podpasuje.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s