Salon obrażonych

Abstra – pardon my french – hując od krajowej nawalanki wzmożonej kampanią prezydencką słów parę o rzekomo rasistowskich afrontach, jakie biali serwują żółtym, a żółci z kolei czarnym. Napisałbym – „Murzynom”, ale zaraz dostaną spazmów, więc używam poniżającego w moich uszach, ale preferowanego przez nich określenia „czarni”.
Zatem biali z Polski wyśmiali żółty ideał urody męskiej z Korei, za co poleciał jakiś dziennikarski wycieruch z tefałenu i dobrze. Tzn niedobrze, że wywala się ludzi, którzy mówią, że koleś wygląda jak dziewczyna. Ja np. od paru meczów obrażam i poniżam napastnika Śląska Exposito drąc się (także po hiszpańsku) „Despacito, biegasz jak dziewczna” ale nikt mnie nie wyrzuca i nie powinien. Z tvn za to powinni wyrzucić z grubsza wszystkich, z tvp zresztą też, i z bbc też paru, już piszę za co.
Właśnie na topie BBC wylądowała informacja jak żólty projektant mody obraził czarnych, bo uczesał białego modela w warkoczyki. Warkoczyki (takie specjalne, cienkie, długie i na całej głowie) to dumne dziedzictwo czarnej kultury i jak on mógł. Żółty tłumaczył się głupio, że inspirował się Egipcjanami, którzy byli ani czarni ani biali, ale my już wiemy swoje.
Towarzysze z BBC pochylili się nad czarną krzywdą z serdeczną troską i w swoim niepodrabialnym stylu pozostawili odbiorcom ocenę tego procederu.
No, na takim tle skargi np. na zbyt białe Oskary łatwo zbyć wzruszeniem ramion, ale z tym akurat mam kłopot. Dokonałem retrospekcji obejrzanych w zeszłym roku filmów, a było tego trochę i z ręką na sercu w pamięć wrył mi się tylko jeden. Był to całkowicie czarny horror pt „To my”. Jeszcze mi się nie przyśnił, jak się tak stanie sam im wyślę jakąś nagrodę. Jest taka fajna definicja artysty, że to gość, który sprawia, że śnisz jego sny. „To my” jest naprawdę bliski takiego efektu. Nie zdradzę tajemnicy, że film opowiada o inwazji patologicznej (czarnej) rodziny z marginesu na względnie zasobną (czarną) rodzinę klasy średniej. Wszystko w tym filmie jest fajne, a najlepsze wyjaśnienie, skąd ta patologia, inwazja i w ogóle.
Otóż ja nienawidzę wszelkiego „wyjaśniactwa”, którego żałosnym symbolem są midichloriany z Gwiezdnych Wojen. W świecie który powstał nie wiadomo z czego i diabli wiedzą czym się skończy próby racjonalizacji mnie po prostu irytują. W „To my” wyjaśnienie jest tego rodzaju, że otwiera jeszcze większą ciemność.
Słowem Murzyn w ciemnym tunelu nocą. Bardzo dobry film, ale nic nie dostał, widać zbyt czarny 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s