Najbogatsze dziady świata

Cóż robi kibic, kiedy chce zobaczyć najlepszych polskich piłkarzy? Abonuje Bundesligę. I inne ligi, poza Ekstraklasą. I tak w zeszłym tygodniu obejrzałem na żywo Lewandowskiego strzelającego gola Gikewiczowi przy całkowitej obojętności licznie zgromadzonych pustych krzeseł w liczbie kilkudziesięciu tysięcy. Prawdę powiedziawszy sport na żywo to jedyny powód comiesięcznych przelewów na kablówkę i powiedzieć, że byłem rozczarowany widowiskiem, to nic nie powiedzieć. Nasze wuefy w podstawówce były bardziej ekscytujące i do tego gratis. I wyglądały lepiej, bo zieleń wokół boiska i okazjonalne kibicki prezentowały się fajniej od nieskończonych rzędów siedzeń w smutnych kolorach.
Rozmawiamy o przemyśle rozrywkowym skali planetarnej, na którym robią kokosy wszyscy od gwiazd o pornograficznie nieprzyzwoicie wysokich kontraktach, przez kluby o budżecie co mniejszych państw, po pokazujące to wszystko telewizje. I żaden z tych gamoni nie wpadł na pomysł, żeby podłożyć jakiś dźwięk, np z transmisji na komunikatorze, albo z zeszłego roku, albo żeby podgenerować komputerowo jakąś widownię, słowem zastosować triki z gier komputerowych z ubiegłego stulecia.
Wyobraźnia tych tłuków sięgnęła ledwo obsadzenia paru krzesełek lalkami z pornoszopu. Dawno temu w dobrym tonie była pogarda wobec tak plebejskiej rozrywki jak piłka, wydziwianie nad domniemaną głupotą piłkarzy i ich niezasłużoną popularnością.Teraz sobie myślę, że niechętni piłce mogli mieć rację. Czołowi działacze, komentatorzy, trenerzy itd. na ogół sami latami „latali za kawałkiem skóry” i może rzeczywiście nie staje im wyobraźni i inteligencji, by ratować kurę znoszącą im złote jaja w każdy sezon i więcej co sezon. Co P. Bóg dla nich miał to przelał w nogi, a w pustych łbach huczy głuche echo podobne temu na pustych trybunach.
Na nieszczęście dla mojej kablówki właśnie skończyła mi się umowa i nie zamierzam jej przedłużać. Swoje już zobaczyłem.

2 myśli na temat “Najbogatsze dziady świata

  1. Spokojnie, spoooookooojnie 🙂
    Oddychaj….
    Wyobraź sobie morze 🙂
    Wdeeech – wyyyyyydech – wdech…
    Ech, pomyśl o pozytywach: gwiazdy futbolu znane są z niesamowitej wręcz podatności na tremę i stres ( jak na bossów, których tak lubią ciąć przed kamerami, na rozmaitych rautach dla celebrytów ).
    Trema ta jak wiadomo odpowiada za:
    90 procent nie trafionych bramek, 80 procent niedokładnych podań, 70 procent fauli niechcący oraz 40 procent we flaszkach, które po stresujących 90 minutach piłkarze muszą opróżnić aby doprowadzić wątły system nerwowy do stanu używalności przed następnym shit-show.
    Bez tremy przynajmniej mają szansę pokazać jako taką grę.
    Nie ma publiki, gwizdów, Natalii Siwiec rozpraszającej cyckami itp. – nie ma tremy.

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s