Od zmierzchu do świtu, reloaded

Kiedyś pozwoliłem tu sobie wygłosić tyradę nt „światłowodu” Orandże, który po zamówieniu okazał się starą parą drucików przeciągniętą przeze mnie własnoręcznie od tzw słupka do posesji dziesięć lat temu, operując wciąż na poziomie 15 Megabitów.
Bitów.
15 Mbitów fruwa sobie od rana do zmierzchu, potem ludziska włączają swoje netfliksy i zaczyna się horror, jak w tytule. Prędkość spada dziesięcio – dwudziestokrotnie.
Witojcie w ubiegłym stuleciu, na neostradzie 512.
Jakimś cudem netfliksy to wytrzymują, inne internetowe cymesy, jak np. strona jakiejś gazety – już nie.
Zastanawiałem się, gdzie to zgłosić, bo obsługa klienta orandż na pewno od dawna o tym wie… rzecznik konsumenta, prokuratura, najbliższa budka dróżnika?
Jedynym ciałem zdolnym unieść powagę sytuacji wydaje mi się Główna Komisja Ścigania Zbrodni Przeciw Narodowi Polskiemu.
Mail wciąż w outboksie, może do rana się przepchnie.

Jedna myśl na temat “Od zmierzchu do świtu, reloaded

  1. Ty lepiej uważaj – możesz zostać wciągnięty w grę zwaną troubleshooting
    I spędzićć tygodnie na
    próżnym poszukiwaniu rozmaitych usterek „po stronie klienta” …

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s