
Zdjęcie takie sobie, pokazuje, że ostrość trzeba ustawiać na oko i dziób, bo gdzieś na brzuchu się nie liczy. Mam i poprawne, ostre zdjęcia raniuszka, ale tu go ładnie wygło.
Raniuszek jest godłem obserwatorów ptaków, którzy ogólnie są niechętni fotografom ptaków. Jest to jedna z tych niezrozumiałych animozji między hobbystami dziedzin pozornie nieodległych, jak to wioślarze i kajakarze, komuniści i socjaliści, czy kibice Wisły i Cracovii.
Fotograf ptaków ze mnie niewielki, ale coś kumam, że obserwatorzy zarzucają „nam” głupotę, agresję i choroby weneryczne. Z upodobaniem np powtarzają anegdotę, jak to fotografowie gdzieś pod Warszawą wabili rzadki gatunek drapieżnika ścierwem na wędce, aż się pochorował z przejedzenia.
No nie wiem, do mnie ten raniuszek przyleciał gratis.
W brzuch się liczy. Jak najbardziej. Ale skuteczniej jest w dziób 😉
Bardzo przystojny ptaszek.
Zwiększ przesłonę jak zdejmujesz ptaki. F9 skompensuje lag autofocusu i bujanie ptaszka na gałązce.
PolubieniePolubione przez 1 osoba
:-). hmm. doczytam, ustawię, zobaczę.
PolubieniePolubienie