Podobno mężczyźni rozróżniają trzy kolory [1] i nie są to bynajmniej trzy kolory Kieślowskiego [2].
Nasze europejskie Kierownictwo planuje jedenaście kolorowych koszy na różne typy śmieci. Jak sobie poradzą mężczyźni? No cóż, nie poradzą. Zwyciężą proste kryteria segregacji: to do pieca, tamto do lasu. Życie jest proste, co nie znaczy, że łatwe, zwłaszcza jak cię złapią ze starą lodówką w lesie.
W duchu opisanej powyżej męskiej prostoty rozróżniam dwa typy seriali: takie, na które chce się patrzeć i resztę.
Jak człowiek zacznie patrzeć, to już patrzy. Na „Zagubionych” patrzyłem przez osiem sezonów, kawał życia. Dawne czasy. Dziś serial z sezonu na sezon potrafi zmienić się nie do poznania, najczęściej na gorsze, patrz Wiedźmin.
Zima, jakby miało nie być wiosny.
Sięgnąłem po seriale, które kiedyś przykuły moją uwagę. Diznejowski Andor (ze świata Gwiezdnych Wojen), Fallout od Amazona i The Last Of Us, by HBO.

Nie bez obaw. Po sieci latają klipy z nowych Star Treków, w których stery przejęły zdywersyfikowane rasowo grube agresywne baby. Bo czasy delikatnej dywersyfikacji w stylu Hale Berry – obok – minęły. Ma być grubo, sorry, ciałopozytywnie, śniado i nieheteronormatywnie.
Czy w/w seriale się wpisują w trend? Jak diabli.
Mam wrażenie, że jesteśmy w środku jakiejś niezdrowej rywalizacji. Im więcej na amerykańskich ulicach rendżersów pukających do lewaków, tym więcej lewacy cisną lewactwa w co tylko choć trochę jeszcze da się oglądać. I tak Andor, gdzie jakimś cudem uchował się facet w głównej roli, zaczyna się od grubej, upośledzonej Murzynki z zezem, która jest mechanikiem od imperialnych myśliwców (!). Fallout z kolei jest i był po prostu głupi, pokazuje wizję świata jak z radzieckiej czytanki o USA, ale pierwszy sezon jakoś się tak kleił i był po prostu śmieszny. Drugi tylko nuży.
Tak że da się patrzeć tylko na The Last Of Us, który jest bodaj najpostępowszy z nich wszystkich, ale trafia swym postępactwem kulą w płot, bo jest o lesbijce.
A na lesbijki każdy normalny mężczyzna chętnie popatrzy, jak już upchnie opony w kominku [3], tj.
A serio, mimo poprawnościowych absurdów, że bolą zęby, to po prostu fajnie zrobiony film dla nastolatków. Dobre aktorstwo, szerokie plenery, epickie zmagania, zaskakujące zwroty. Podoba się, ale tylko mi, fani wyszli na balkon trzaskając drzwiami. Że krindż. No pewno, że krindż, był od pierwszego odcinka, dopiero teraz połapaliście się?
Zatem polecam: The Last Of Us.
__________________________
[1] fajny, ch..wy i pedalski
[2] biały, czerwony i niebieski: flaga Federacji Rosyjskiej
[3] gdyby nie wolno było nimi palić nie nazywałyby się zimowe
















































